(Tetryk Starszy)

W BURZY

Nie jeden raz próbowano opisywać sytuacje wyjątkowe, czy w jakiejś mierze graniczne. Tak i mnie właśnie kusi. Zapewne jakieś licho cierpiące na bezsenność. Kusi mnie, by przyjrzeć się emocjom, kiedy to w miejsce naszego dobrego samopoczucia wkrada się naraz niepokój. Skoki wilgotności powietrza, ciśnienia i temperatury – czemu nie, to całkiem dobry powód. Ale gdy nadciąga nawałnica nieodmiennie przypomina mi się zasłyszane kiedyś w szkole określenie – „różnica potencjałów”. I świadomość własnej ulotności. Jasne, że można różnić się pięknie, jeśli jednak na głowie zaczynają jeżyć się włosy...

Ciekawe ujęcie tego elektryzującego tematu niesie posępna muzyka zespółu The Doors w utworze zatytułowanym „Jeźdzcy pośród burzy”.

Ale do rzeczy. Nie będę rozwijał wachlarza możliwości, co takiego spotkać może człowieka podczas nawałnicy. Tematem naszego rozważania jest sytuacja paradoksalna; nie to, co jeźdzcy mogą robić w burzy – a to, co burza w jeźdzcach sprawiać może... Aby nie poprzestać na ogólnikach i uniknąć gołosłownych dywagacji posłużę się tu konkretnym przykładem. Jest nim autentyczne nagranie audio. Detonacje* zarejestrowane zostały w trakcie burzy krążącej nad Warszawą 6 maja 2017 roku. Tożsamości najmocniej detonującego „jeźdzca” skromnie nie ujawnię. Przed wysłuchaniem nagrania lojalnie przypominam, że zrobimy to na własne ryzyko:



* termin „detonacje” oznaczać może zarówno eksplozje, wybuchy, jak też – fałszywe branie dźwięków...

Ostatnie zmiany w witrynie: 2017-06-13
Debiut online: 2007-02-15
Copyright © Jan Hobrzański 2007–2017 •