(Tetryk Starszy)

Tatry latem

Rano pożegnamy namiot
by wieczorem wrócić tu
Chyba że nas noc zastanie
w ścianie wśród zbłąkanych snów

Woła nas zwodnicze światło
otchłani zerwany spaszt
Jakby dzień miał trwać bez końca
jakby się zatrzymał czas

Zanim w góry ponad chmury
granatowy sięgnie cień
I ogarnie nas Te Deum
jakie graniom głosi zmierzch

26 czerwca 2014

Wersja audio

Ostatnie zmiany w witrynie: 2017-01-13
Copyright © Jan Hobrzański 2007–2017 •