(Tetryk Starszy)

LAURKA 2008

Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.
A tetryków... w potrzebie.
Oni mają potrzebę; dodać swoje trzy grosze, łatkę przypiąć albo szpilkę wbić...
Zastanawiające jest to, co przy tym czują. Ich radość wygląda szczerze.
I nie widać, co jest pod spodem.

Prawdziwych Tetryków poznajemy...
Wciąż poznajemy, nie mogąc wyjść z podziwu, jacy to zmyślni są.
I akuratni*.

Zabawne, ile wysiłku wkładają w to, by zachować sprawność...
Jakby chcieli o własnych siłach dotrzeć na cmentarz.

U niemowlaka, w trzecim miesiącu życia,
może już pojawiać się tzw. "uśmiech towarzyski".
A u Tetryka?
Oby nie zanikał...


* przynajmniej z wierzchu

Ostatnie zmiany w witrynie: 2017-01-13
Copyright © Jan Hobrzański 2007–2017 •