(Tetryk Starszy)

25. FOTOGRAFIA Z OJCEM

Na tym zdjęciu widoczne są cztery osoby:
- Ja, Tata, Mama, i Kaja - moja rówieśnica.
Widać jeszcze namioty, dwa, oraz krzaki.
Pomruki apokalipsy ledwie tu dochodzą.
I to by było prawie wszystko.

Ale jest jeszcze najważniejsze:
- Mnie przytula Mama, ale Kaję - mój Tata...
I to jest brzydkie zdjęcie.
- Tata nie wie chyba co robi...

Przez Jego oczy przelewają się oceany,
płyną rzeki i czas,
stoją jeziora i góry
a słońce wędruje
nieprzerwanie.
Ale nie umie, jak ja, zamknąć powiek
i skryć się przed światem.
- Bo świata, gdy zamknąć oczy, nie ma.
On tego nie umie.
- A ja, przynajmniej na tym zdjęciu, nie wiem
jak Mu pomóc,
to znaczy zająć sobą,
to znaczy – mną – Córcią.
Właśnie...

Więc On, na fotografii, jakby nasłuchiwał.
Może przyszłości
może zaczarowanego „teraz”
a może szumu wszystkich gwiazd, które za dnia
znikają
lub w krzakach coś zachrzęściło
albo akurat sobie przypomniał, że kiedyś
kiedy Mama była zakochana
mówiła Mu – „Ciepliku”.

- To jest właśnie tak, jak teraz
Ja, o Nim myślę.
I tęsknię...

A przecież wyśnił, wymarzył mnie
sobie.

I nie jest mi dobrze
na tej fotografii.
Bo na zdjęciu jest jeszcze inna dziewczynka - Kaja
którą nie wiedzieć czemu
Tata przytulił...

Gderliwością Mamy zajmę się kiedy indziej
a tą – znajomą a przecież obcą – Kają,
najlepiej wcale.

Ja teraz zamknę oko. Jedno.
A drugie
tylko na chwilę.

Ostatnie zmiany w witrynie: 2017-01-13
Copyright © Jan Hobrzański 2007–2017 •