(Tetryk Starszy)

I TY ZOSTANIESZ...

Niektórzy mają jasność, kim zostaną. I to już od dziecka. Ja nie miałem. Mało tego, nadal nie mam...

Z dzieciństwa czemuś zapamiętałem następujące zdarzenie. Chyba w piątej klasie szkoły powszechnej pojawiła się w moim mikrokosmosie nowa znacząca osoba - wychowawca klasy. Był tym, który miał mi przybliżyć życie; jego sens, ład i porządek. Był też jednocześnie nauczycielem fizyki. Nie zapamiętałem jego starannie wygolonej twarzy, natomiast dobrze skrojony niebieski garnitur oraz należycie dobrany krawat. Ale najdokładniej zapamiętałem to, że od razu przyczepił się do jednego z uczniów o bałagan na ławce, jednocześnie przedstawiając siebie jako wzór do naśladowania. I że go upokorzył...

Może bym zapomniał o tym zdarzeniu, gdyby nie jeszcze coś. Tym czymś był niepozorny kawałek kredy, który przed kolejną "godziną wychowawczą" niby przypadkiem znalazł się na krześle. Nauczyciel fizyki mógł go zauważyć siadając. Ale nie. A po dzwonku na przerwę, dziarsko paradował z białym śladem w "tym" miejscu. Taki uładzony, elegancki i akuratny. Pomyślałem wtedy, że gdybym już kiedyś miał zostać wychowawcą, to nie chcę nad nikim się wytrząsać.

Przyznaję, że czasem niektóre wyróżnienia budzą we mnie zażenowanie. Nie zawsze pasują do wyróżnianych osób, względnie na odwrót. Tym razem jest przynajmniej zabawnie. Zaglądając do portalu o wspinaniu znalazłem artykuł zatytułowany "Sadystówka - krakowski wzorzec wyślizgania". Pobieżnie przeczytałem tekst aż do miejsca, gdzie stało: "Od 1966 r. na Zakrzówek zaczęły przychodzić osoby, które wspinały się coraz lepiej klasycznie: J. Hobrzański, J. Łabędzki, A. Moj, R. Malczyk. To tzw. Kaskaderzy"...

Ucieszyłem się. Miło jest, nawet przez pomyłkę, znaleźć się w dobrym towarzystwie.

W głębokim PeeReLu sporą popularnością cieszyła się książka dla dzieci pod tytułem "I ty zostaniesz Indianinem". Została nawet sfilmowana. Przyznam, że ani książki nie czytałem, ani filmu nie widziałem. Od tamtej pory upłynęło już zresztą wiele czasu. - No i co?

Ano to, że nie zostałem Indianinem - tylko wychowawcą. A do tego niespodziewanie, na starość, jeszcze i kaskaderem! - No, no...

- A Ty, dzisiaj, kim jesteś?

- I kim zostaniesz...

17 sierpnia 2017

Ostatnie zmiany w witrynie: 2017-08-28
Debiut online: 2007-02-15
Copyright © Jan Hobrzański 2007–2017 •