(Tetryk Starszy)

FOTOGRAFIA Z OJCEM

Na tym zdjęciu widoczne są cztery osoby:
– Ja, Tata, Mama i Kaja – moja rówieśnica.
Widać jeszcze namioty, dwa, oraz krzaki.
Pomruki apokalipsy ledwie tu dochodzą.
I to by było prawie wszystko.

Ale jest jeszcze najważniejsze:
– Mnie przytula Mama, ale Kaję – mój Tata...
I to jest brzydkie zdjęcie.
– Tata nie wie chyba co robi...

Przez Jego oczy przelewają się oceany,
płyną rzeki i czas,
stoją jeziora i góry
a słońce wędruje
nieprzerwanie;
Ale nie umie, jak ja, zamknąć powiek
i skryć się przed światem.
– Bo świata, gdy zamknąć oczy, nie ma.
On tego nie umie.
– A ja, przynajmniej na tym zdjęciu, nie wiem
jak Mu pomóc,
to znaczy... zająć sobą,
to znaczy – mną – Córcią.
Właśnie...

Więc On, na fotografii, jakby nasłuchiwał...
Może przyszłości,
może zaczarowanego "teraz"
a może szumu wszystkich gwiazd, które za dnia
znikają,
lub w krzakach coś zachrzęściło,
albo akurat sobie przypomniał, że kiedyś,
kiedy Mama była zakochana,
mówiła Mu – "Ciepliku".

– To jest właśnie tak, jak teraz
Ja, o Nim myślę.
I tęsknię...

A przecież wyśnił, wymarzył mnie
sobie.

I nie jest mi dobrze
na tej fotografii;
Bo na zdjęciu jest jeszcze inna dziewczynka – Kaja,
którą, nie wiedzieć czemu,
Tata przytulił...

Gderliwością Mamy zajmę się kiedy indziej
a tą – znajomą... a przecież obcą – Kają,
najlepiej wcale.

Ja teraz zamknę oko. Jedno.
A drugie...
tylko na chwilę.

Ostatnie zmiany w witrynie: 2017-05-24
Copyright © Jan Hobrzański 2007–2017 •