(Tetryk Starszy)

DESZCZ

Nie ukoisz tęsknoty za snami,
Które mogą przecież się spełnić.
Nie ustaje czekanie,
Czekanie…
Może to być, może
- nie więcej.

Ty zaś biegasz po deszczu
I chwytasz kropelki
Palcami zwiewnymi, jak mglista nadzieja
Całe twoje bogactwo
Unosisz garstkami,
A rzęsy twe fruną
I gwiazdy nie gasną,
Choć deszcz się w ulewę przemienia.

Nie zabierzesz niczego ze sobą
- powiedz – kogo zabrać byś chciała,
Gdy ustanie,
Ustanie czekanie,
Kiedy deszcz…
Wielki deszcz nas przepełni.

Zawoła nas
Rosa niebieskiej łąki – ów czas poznamy –
Pora już
- Ty zaś biegasz po deszczu
I zbierasz kropelki
Ustami pełnymi słonawej nadziei,
A deszczu ławice rozwiewasz włosami
I rzęsy twe fruną,
A gwiazdy nie gasną
- choć deszcz się w ulewę przemienia
1989
Ostatnie zmiany w witrynie: 2017-06-13
Debiut online: 2007-02-15
Copyright © Jan Hobrzański 2007–2017 •