(Tetryk Starszy)

NOCNE ROZWAŻANIA

Czasami śpimy mocno a czasem nie. Niekiedy zaś sen nas omija.

Właśnie to przytrafiło mi się nocą, która po części należała do stycznia a po części już do lutego 2016 roku. Miejsce głębokiego snu zajęły ledwie płytkie drzemki, natomiast przerwy między nimi wypełniły całkiem nieproszone rozważania. Ich tematem przewodnim stał się ku mojemu niezadowoleniu - fałszyzm.

Dla uściślenia - "fałszyzmem" - określam nicowanie rzeczywistości; przedstawianie fałszu jako prawdy a prawdy jako fałszu, lewych jako prawych, zaś prawych ludzi jako lewych, mnożenie "prawd" i półprawd.

"Fałszystami" - sami się czynią ci, którzy używają manipulacji. Na przykład poprzez uporczywe wmawianie, wdrukowywanie ludziom do głowy kłamstw. Aż do urobienia ich i sformatowania oczekiwanych poglądów oraz uprzedzeń. Znamienne, że ofiary manipulacji często nie zdają sobie sprawy z tego, czemu uległy. Mało tego, niekiedy mają wrażenie, że uzyskały większy dostęp, czy też zostały dopuszczone do wiedzy (i towarzystwa). Fałszyzm występuje teraz między innymi w formule poprawności politycznej czy "mądrości etapu".

Wobec oponentów fałszyści używają chwytów, które nazywam "rympałami". Są to pomówienia, przeinaczenia, nieuprawnione porównania (np. zoologiczne), slogany, schematy pojęciowe, stygmatyzacja. Absurd przewrotności polega tu na przypisywaniu innym złych (zazwyczaj własnych) intencji, uprzedzeń, wrogości, pogardy, nienawiści, rasizmu, faszyzmu, nazizmu, bolszewizmu, na dzieleniu i skłócaniu ludzi, aż po wskazywanie kto chory (psychicznie), kto opętany (demonicznie).

Dzieląc ludzi na swoich i obcych albo też naszych i cudzych - fałszyści zbliżają się do opcji mafijnej, plemiennej, apartheidu. Chętnie przyznają sobie szczególne prawa i usprawiedliwienia (np. mit krzywdy czy rzekomo "oblężonej twierdzy").

Wracam jeszcze do chwytów, które nazwałem rympałami. Istnieje tu, jak mi się zdaje, pewne podobieństwo do prymitywnego sposobu włamania "na rympał". Tyle, że celem fałszu nie jest otwieranie czegokolwiek (poza ciągiem konfabulacji) - a zablokowanie lub zniszczenie dialogu i relacji, wykluczenie możliwych argumentów i porozumienia.

Na koniec jeszcze jeden chwyt. Fałszyści twierdzą, że jakoby ich wcale nie ma a sprawę można między bajki włożyć. Oponentów doradzają traktować jako wyznawców niedorzecznych teorii spiskowych. Czyż nie wstyd być kimś takim...

- Dobra noc? - Na dobranoc za późno.

- Dobrego dnia.

Prawdziwie dobrego.

Ostatnie zmiany w witrynie: 2017-06-13
Debiut online: 2007-02-15
Copyright © Jan Hobrzański 2007–2017 •